Nowy Motocykl Pana Kafki. Opowiadania krótkie, nie męczące. - Janusz Jano Mielczarek Zobacz większe

Motocykl Pana Kafki. Opowiadania krótkie, nie męczące. - Janusz Jano Mielczarek

Nowy produkt

Wyd. I, s. 151, format 149 x 210 mm, oprawa kartonowa lakierowana.

Więcej szczegółów

Dostępna

18,90 zł brutto

Dodaj do listy życzeń

Więcej informacji

Janusz Mielczarek deklaruje się jako miłośnik prozy realistycznej w najlepszym wydaniu. Mianem swych mistrzów określa Babla, Steinbecka czy Paustowskiego. Wpływy tego sposobu pisania są wystarczająco widoczne w twórczości zakochanego w słowie prozaika, by nie podważać tych deklaracji. Ale przecież, ta na wskroś realistyczna proza jest podszyta magią i językowym rozpasaniem. Tu się odzywają późniejsi mistrzowie opowiadań Janusza Mielczarka – Gabriel Garcia Marquez i przede wszystkim Bohumil Hrabal. Można bez ryzyka pomyłki stwierdzić, iż w tej odmianie proza Mielczarka osiąga loty najwyższe. W „Tam, gdzie NIE rosły poziomki”, w „Motocyklu Pana Kafki”, w „Trąbce”, by wymienić tylko niektóre z tych opowiadań, które znalazły się w niniejszym tomie, rzeczywiste i nierzeczywiste ulega cudownemu stopieniu. Aż do utraty tchu, aż do bólu. Towarzyszy temu język wycyzelowany, rzadki już dzisiaj, ale i on podległy fragmentami zatraceniu w chwilach miłości i rozpaczy. Po mielczarkowsku nadałbym temu zbiorowi pysznych opowiadań miano prozy dojrzałych jabłek spadających z cudownego drzewa życia.
                                                                                                                      Bogdan Knop


    To samo grał kulawy Antoś na naszym weselu. – Znowu legła w trawę i z zamkniętymi oczami mówiła dalej: – Tak nas z Zenkiem na kochanie sparło, że uciekliśmy cichcem do takiej szopki z sianem. Wszystko zostało porzucone: gorzałka, świniaki, goście, tańce, i tylko my, wczepieni w siebie jak te głodne psy, jak dzikusy… Ale chytrusy nas znalazły i belka po belce, deska po desce, szopkę rozebrali. Siano tylko zostało, a my na nim, na samej górze, rozhuśtani, jak w lunaparku. Można nas było wynieść, spalić, zarąbać, udusić. Nie było nas na tym świecie. Dopiero od muzyki ocknięcie przyszło.

                                                                 Fragment opowiadania „Trąbka”

Opinie

Na razie nie dodano żadnej recenzji.

Napisz opinię

Motocykl Pana Kafki. Opowiadania krótkie, nie męczące. - Janusz Jano Mielczarek

Motocykl Pana Kafki. Opowiadania krótkie, nie męczące. - Janusz Jano Mielczarek

Wyd. I, s. 151, format 149 x 210 mm, oprawa kartonowa lakierowana.